MIŁOŚĆ – MORALITETY

Niezbędnym warunkiem rozwoju wewnętrznego i dojrzałości psychicznej jest kierowanie się w życiu zasadami moralnymi opartymi na miłości. Brak zasad moralnych prowadzi do degradacji psychicznej i psychopatii.

Miłość jest afirmacją życia i ukoronowaniem wartości moralnych. Miłość to pragnienie i czynienie dobra oraz obrona przed złem obiektu swoich uczuć.

Miłość realizuje się poprzez naszą osobowość, nasz charakter. Prawidłowo ukształtowana osobowość tworzy prawidłowe związki między ludźmi, natomiast spaczony charakter tworzy spaczone związki.

Człowiek nie może być szczęśliwy, będąc sam – musi mieć poczucie więzi i przynależności do innych. Każda osobowość rozwija się poprzez kontakty z innymi, przy czym zdrowa relacja leczy, chora – alienuje.

Im bardziej kocham siebie, tym więcej miłości daję innym. Nastawiam się na pomaganie innym ludziom. Rozumiem siebie i innych ludzi i kieruję się wobec nich współczuciem i życzliwością. Umiem przebaczać i cieszyć się z innymi.

Każdy człowiek jest jedyny i niepowtarzalny i dlatego tak często trudno nam się porozumieć, a przecież od każdego można się czegoś nauczyć – czy to w sensie pozytywnym, czy negatywnym.

Najlepiej przystosowani do środowiska są konformiści, ale świat zmieniają nonkonformiści, przeciwstawiając się złej woli, rutynie, stereotypom i utartym schematom. Niestety za nonkonformizm płaci się odrzuceniem i samotnością, a w skrajnych przypadkach nawet życiem. Dlatego nie każdego na niego stać.

Najbardziej realnie postrzegają i oceniają świat pesymiści. Jednak tylko optymizm i nadzieja pozwalają nam rzutować się w przyszłość i osiągać cele życiowe.

Istnieją dwa typy ludzi: introwertycy czyli egoiści – biorcy i ekstrawertycy czyli altruiści – dawcy. Ideałem jest dążenie do wypracowania w sobie równowagi w zakresie introwersji i ekstrawersji, czyli mniej więcej tyle samo dawać, co brać.

Dobrym trzeba być w mądry sposób, czyli taki, aby budowało ono wewnętrznie obie strony – obdarowanego i obdarowującego; żeby darczyńca nie czuł się wykorzystany i pokrzywdzony.

Bardzo mało jest ludzi idealnie dobrych i skrajnie złych. Większość z nas posiada niedoskonałą naturę złożoną z dobrych i złych cech charakteru i ten fakt predystynuje nas do dążenia do doskonałości i rozwoju duchowego, polegającego na eliminowaniu wad i budowaniu zalet.

Jestem niedoskonałym człowiekiem i żyję wśród niedoskonałych ludzi, a cały potencjał rozwoju leży w naszej niedoskonałości.

Nikt nie może przejść przez życie nie krzywdząc i nie będąc krzywdzonym. Jednak niektórzy ludzie są bardziej katami niż ofiarami i odwrotnie. Mądrość polega na unikaniu krzywdzenia innych i braku przyzwolenia krzywdzenia siebie.

Najbardziej prawidłowe kontakty między ludźmi są wtedy, gdy nikt dla nikogo nie musi się poświęcać, ale dopóki na świecie będzie istniało cierpienie i zło, dopóty będzie konieczne poświęcenie – czyli zawsze!

Nikt sobie nie wybiera rodziców, rodzeństwa, dziadków ani swoich dzieci. Możemy tylko wybierać współmałżonków, ale tu też można się pomylić. Dlatego to, z jakiej rodziny się pochodzi (normalnej czy patologicznej, bogatej czy biednej, prostej czy inteligenckiej) nie jest ani niczyją zasługą, ani winą i trzeba ją zaakceptować taką, jaka jest, bo to determinuje nasz los do końca życia. Postawa, jaką się ma wobec swojej rodziny, jest podstawą naszej egzystencji i poczucia tożsamości.

Nie oceniaj innych ludzi, ponieważ nie znasz ich drogi życia.