Ptasie jaja od wieków były stosowane przez człowieka różnych kultur do jedzenia i chyba od dawna ludzie przekonali się, że są bardzo zdrowe i pożywne, ponieważ nadawano im również znaczenie magiczne i religijne. Pierwotni ludzie zaobserwowali, że z jaj wykluwają się pisklęta, a ponieważ nie umieli sobie tego w sposób naukowy wytłumaczyć, więc uznawali je za cudowne symbole powstawania życia i przypisywali im boską moc. Jaja malowano i zdobiono symbolicznymi wzorami, co miało potęgować ich cudowną boską moc. W dawnych mitach starożytnych kultur, które poprzedzały racjonalne naukowe objaśnianie zjawisk naturalnych, początki świata wyobrażano sobie jako mityczne jajo, z którego miały powstać słońce, gwiazdy i planety oraz życie na ziemi. Malowane jajo, jego barwa i ornamentyka miały symbolizować odradzające się życie, nieskończoność i wieczność. Szamani i znachorzy używali jaj do leczenia ludzi i zwierząt gospodarskich, przypisując im magiczne znaczenie.

Jaja spotyka się podczas wykopalisk archeologicznych już w starożytnych kulturach Asyrii, Persji, Egiptu, Rzymu i Chin oraz we wczesnośredniowiecznej Europie, także w Polsce i na Rusi Kijowskiej. Pogańską symbolikę jaj przyswoiło sobie chrześcijaństwo, uznając je za znak zmartwychwstania Chrystusa, zbawienia i życia wiecznego. W miejscach dawnych grodów na Rusi i w Polsce już od X w. znajdowane są ułamki malowanych jaj naturalnych albo wykonanych z gliny lub drewna. Pisanki występują w ludowych zwyczajach wielkanocnych zarówno w katolicyzmie, jak i prawosławiu. Więc polskie wielkanocne pisanki są stare jak świat!

Wszystkim wiadomo, że król Kazimierz Wielki „Zastał Polskę drewnianą, a zostawił ją murowaną”, jak zanotował największy kronikarz Polski Jan Długosz w XV w. W XIV w. król budował na niespotykaną dotąd skalę murowane zamki, kościoły i warowne mury miejskie w celu obrony i ufortyfikowania naszego państwa. Do budowy tych murów używano wtedy zaprawy wapiennej mieszanej z białkami kurzych jaj, żeby lepiej się ścinała. Ta zaprawa do dzisiaj jest tak spoista i zwięzła, że nie kruszeje z upływem czasu, choć same cegły wietrzeją i wykruszają się w murach, tworząc wnęki między spoinami. W tym celu w całym kraju hodowano masę kur. A co robiono z żółtkami? JEDZONO JE NA MASOWĄ SKALĘ!

W XIV w. mamy wielki rozwój gospodarczy Polski w przeciwieństwie do Europy Zachodniej, gdzie wskutek zarazy wymarło ponad połowę ludności, a która na szczęście do nas nie dotarła. Ocaleni, przeważnie Niemcy i Żydzi chętnie osiedlali się w Polsce i przekazywali miejscowym różne nowinki techniczne i kulturowe. Być może ludzie wskutek odżywiania się żółtkami jaj stawali się zdrowsi, bardziej inteligentni i przedsiębiorczy, co również napędzało ten rozwój. Przypuszczalnie żółtkami odżywiał się także sam król Kazimierz. Nie na darmo historycy dali mu przydomek WIELKI jako jedynemu królowi polskiemu. Był jednym z największych i najinteligentniejszych królów Polski!

Obecnie mamy możliwość dożywiania swojego organizmu suplementami z ekstraktu zapłodnionych jaj kurzych w 9 dniu inkubacji, które mają jeszcze większą możliwość regeneracji i uzdrawiania organizmu. W internecie pojawia się coraz więcej świadectw ludzi, którzy dzięki nim wychodzą z przewlekłych chorób powszechnie uważanych za nieuleczalne.

https://www.youtube.com/watch?v=nNzOkHXuSk4

Laminina – niesamowite przypadki uzdrowień.