Zazwyczaj w związku z Nowym Rokiem robimy podsumowanie i bilans dotychczasowych dokonań oraz postanowienia noworoczne. Wyobraźnia podsuwa nam nasze marzenia i pozwala przekuwać je na konkretne cele i plany, które postanawiamy zrealizować w nadchodzącym roku kalendarzowym. W tej chwili jest właśnie taki czas, aby się nad nimi zastanowić.

Konstruowanie i realizowanie planów i celów życiowych zalecają wszyscy trenerzy NLP i psycholodzy – spece od rozwoju osobistego. Uświadomienie sobie swoich celów bowiem pomaga iść przez życie w określonym przez siebie kierunku i osiągnąć upragniony sukces. Człowiek wtedy świadomie kroczy drogą swego przeznaczenia, zamiast dryfować na fali życia. Zaś konsekwentna i wytrwała realizacja celów motywuje do działania i pomaga w uporządkowaniu i integracji osobowości oraz broni przed ewentualnym załamaniem psychicznym i depresją.

Potrzebę pisania sobie codziennych planów zajęć, uwzględniających zarówno zajęcia zawodowe, jak i osobiste, domowe dostrzegłam już w młodości, kiedy po studiach w latach 70-tych podjęłam pierwszą pracę. Prowadziłam sobie wtedy osobisty dziennik, w którym zapisywałam swoje plany na najbliższe tygodnie i dni oraz rozliczałam się z nich sama przed sobą. Traktowałam je jako rodzaj pracy nad sobą i walki z depresją, którą wtedy przeżywałam. I chociaż nie byłam konsekwentna i wytrwała w ich realizacji, a czasem je nawet zawalałam, to i tak uważam, że bardzo mi pomogły podczas pisania pracy magisterskiej i działalności zawodowej w muzeum. Motywowały mnie do wytężonej pracy oraz dawały poczucie sensu życia i nadzieję na lepsze jutro.

W tamtym czasie nie było jeszcze NLP i trenerów rozwoju osobistego, którzy obecnie zalecają takie planowanie. Nawet dyrektor muzeum nie wymagał od nas – pracowników opracowywania planów zawodowych, co nastąpiło dopiero w kilka lat później i wtedy moje plany posłużyły za wzór innym pracownikom.

Jednak kiedyś po latach pokazałam te plany swojej koleżance, która w latach 60-tch studiowała pedagogikę na KUL-u w Lublinie. Powiedziała mi wtedy, że podobne plany zalecał jej robić Ks. Biskup Karol Wojtyła, który ją wtedy uczył na studiach na KUL-u. Okazuje się, że nasz Papież również preferował planowanie swoich celów życiowych i codziennych zajęć i uczył tego swoich studentów. Podobno wszyscy wybitni ludzie tak robią, wiec naśladujmy ich.

Życzmy sobie konsekwentnego i wytrwałego realizowania postanowień noworocznych, aby w kolejnym Nowym Roku mieć satysfakcję ze swoich osiągnięć!