Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata. Nie dawajcie psom tego, co święte i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały.” (Mt 7, 1-6); str. 1131.

Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata.(Łk 6, 41-42), str. 1189. 

Obserwatorzy zdają się posiadać większą wiedzę psychologiczną i dostrzegają w zachowaniach innych ludzi takie prawidłowości i błędy poznawcze, których nie widzą w swoim działaniu.” […] „przytoczono wiele dowodów empirycznych na znikomą trafność spostrzegania prawidłowości psychologicznych w swoim zachowaniu i ogromną trafność w ocenie tych samych prawidłowości u innych ludzi.” (Cytat Hanna Brycz: „Człowiek – instrukcja obsługi. Przewodnik po zachowaniach społecznych.” Sopot 2012, str. 96.) 

Wygląda na to, że od czasów Chrystusa sprzed ponad 2000 lat, który te słowa powiedział, niewiele się zmieniliśmy pod względem mentalności. Nadal mamy tendencję do trafniejszego spostrzegania „źdźbła” czy „drzazgi” u innych niż „belki” u siebie. Człowiek od wieków skoncentrowany jest bardziej na świecie zewnętrznym niż na sobie samym prawdopodobnie dlatego, że ten świat zewnętrzny (zarówno społeczny, jak i przyrodniczy) był mu prawie zawsze nieprzyjazny i niebezpieczny i musiał się do niego wciąż przystosowywać, żeby przeżyć. Bezradność człowieka wobec przyrody (np. klęsk żywiołowych) oraz wobec systemów społecznych i politycznych opartych na przemocy prawdopodobnie powodowała skupienie się bardziej na świecie zewnętrznym, z którym trzeba było walczyć lub przed nim uciekać, niż na sobie.

Chrześcijaństwo w trakcie swojej historii nie wypracowało skutecznych metod pracy nad sobą, gdyż było głównie skoncentrowane na wizjach teologicznych, dogmatach i…. wojnach religijnych w obronie swoich racji. Dopiero wraz z rozwojem psychologii jako nauki w dzisiejszych czasach stał się modny tzw. rozwój osobisty, który może odmienić nasze życie zarówno w sensie prywatnym, jak i społecznym, bo tylko człowiek dobrze ukształtowany wewnętrznie o zrównoważonej, silnej i harmonijnej osobowości wie, czego w życiu chce i może świadomie kształtować świat wokół siebie, zamiast się do niego tylko dostosowywać.

PISMO ŚWIĘTE STAREGO I NOWEGO TESTAMENTU. BIBLIA TYSIĄCLECIA. WYD. III. WYDAWNICTWO PALLOTTINUM. POZNAŃ – WARSZAWA 1987. Cytaty: Mt 7, 1-6; str. 1131. Łk 6, 41-42, str. 1189.

Hanna Brycz: „Człowiek – instrukcja obsługi. Przewodnik po zachowaniach społecznych.” Sopot 2012, str. 96.